Emocje towarzyszące wydatkom.

Wchodzisz do sklepu, widzisz coś, co pięknie prezentowałoby się na Twojej sylwetce…tak chciałabyś się tym obdarować….z lekkim podenerwowaniem spoglądasz na doczepioną cenę…i nagle- zalewa Cię fala doskonale znanego Ci już uczucia…- ‘oj, jakie drogie…- myślisz…i z rozczarowaniem odkładasz ją z powrotem na butikową witrynę.

Przechodzisz obok kuszącej aromatem świeżo palonej kawy kafejki…- chciałabyś się nią obdarować, spokojnie usiąść, podarować sobie ten czas dla siebie…zaciągając się jej wonią, czując spokój…ale…ponownie odwiedza Cię dobrze znany Ci już głos, przyjaciel narastającego uczucia dyskomfortu…a wszystko zainicjowane jednym niewinnym przekonaniem ‘nie zasługuję’…

Wracasz do domu, na stole leżą proszące o uwagę niepootwierane koperty…napawa Cię lęk…-porównywalny do tego, jaki czuje stojący na skraju przepaści człowiek…a to tylko koperty…

coś jednak Ci podpowiada, że ich otwarcie równa się mierzeniu z kolejnymi liczbami, niechętnie przyjmowanymi co miesięcznymi opłatami, których- tak naprawdę wolałabyś nigdy nie czuć i nie widzieć…

A co z tymi wakacyjnymi planami…weekendowymi wyskokami w góry, czy nad morze…robieniem tego, co kochasz…

Wiesz co daje Ci radość, ale…myśl o tym zazwyczaj wiąże się z myślą o kolejnych wydatkach- raz po raz- wybierasz więc, by marzenia czekały…na kiedy…? …na lepsze jutro!

Czujesz to…? Znasz te napawające dyskomfortem doznania…?

I dla mnie nie są one obce. Niegdyś miały nade mną kontrolę, paraliżowały…dziś- po prostu się do nich uśmiecham i robię swoje.

Mogłabym teraz zacząć pisać o zaufaniu- do siebie i do życia…o budowaniu w sobie pozytywnego nastawienia, spodziewania się tego, że wszystko zawsze będzie dobrze, że życie się Tobą opiekuje…

Mogłabym podać tu kilka otwierających Cię na obfitość afirmacji, zaproponować wizualizację, podzielić się zwiększające finansowe przypływy techniką…mogłabym, ale…-

dopóki nie rozpoznasz Twojej własnej, codziennej relacji z Twoim przyjacielem (lub też wrogiem) pieniądzem…- trudno będzie Ci ruszyć z miejsca częstego braku i otworzyć na nieograniczoną, absolutnie należącą Ci się od życia obfitość.

Dlaczego?

Bo pieniądz to nie tylko odświętny gość w Twoim życiu, ktoś kogo możesz nauczyć się sporadycznie tolerować, a potem zapomnieć aż do następnego spotkania.

Pieniądz- czy Ci się to podoba czy nie- to część Twojego życia. Nawet jeśli go negujesz to…- fakt faktem nasz obecny system jest skonstruowany wokół jego ciągłej wymiany i w konsekwencji- potrzebujesz pieniędzy, by realizować swoje zamierzenia i doświadczać całej palety życia.

Twoja relacja z pieniądzem jest więc kluczowa jeśli pragniesz żyć w finansowej obfitości, czyli- swobodnie operować swoimi finansami i dawać sobie to, czego obecnie pragniesz czy potrzebujesz.

Nie chcę tu wchodzić w żadne duchowo- energetyczne wywody, ale…przekładając to, co staram się tu przekazać na prosty, codzienny język- emocje, które odczuwasz obcując z pieniądzem są związane z Twoją mentalnością braku lub dostatku, która z kolei bezpośrednio wpływa na stan Twojego portfela.

Od czego więc zacząć, by zmienić swe nastawienie do pieniądza?

Zarówno w moim autorskim programie o pieniądzu Kurs Przyciągania Pieniędzy, jak i we własnym codziennym życiu proponuję, by najpierw przyjrzeć się odczuciom, które towarzyszą Ci gdy myślisz o pieniądzu lub dysponujesz finansami.

Zastanów się, poczuj…- czy jest to docenienie, czy też może lęk, poczucie winy, złość, a może zadowolenie…?

Od tego dziś zaczniemy…świadomość jest bowiem pierwszym, najważniejszym krokiem ku nowej, lepszej jakości życia. Nie da się jej pominąć.

Zauważ więc, a następnie zreflektuj- w co takiego wierzysz na temat pieniądza- skoro czujesz to, co czujesz?

Widzisz już swoje emocje, rozpoznajesz główne przekonania….- cudownie!

gdy znów niebawem Cię odwiedzę- pójdziemy o krok dalej…ale o tym- już następnym razem…

 

 

Chcesz raz i porządnie przyglądnąć się swojej relacji z pieniądzem, a następnie otworzyć na coraz to większą obfitość finansową?

Przyłącz się do jedynej w roku edycji Kursu Przyciągania Pieniędzy, zaczynamy już 20 listopada.

Przyłącz się tutaj: Kurs Przyciągania Pieniędzy

By | 2017-11-05T16:37:29+00:00 Listopad 5th, 2017|Świadomość|1 Comment

Jeden komentarz

  1. dorisek 13 listopada 2017 at 17:48 - Reply

    Taką własnie miałam reakcję…chciałam zapisać się na ten kurs,ale…mimo promocji chyba …za drogi dla mnie, bo dziś zarobiłam dopiero 590 zł..i takie tam bla,bla,bla na co potrzebowałabym wydać te pieniądze. Dziś się przespałam z myślą i doszłam do wniosku ,że już DOSC! Sytuacja i tak jest krytyczna, więc nic nie tracę! Muszę,chcę, potrzebuję zrobić z tym porządek! Skoro zarobiłam 590 zł to znaczy, że STAĆ MNIE na niego! I Podaruję go sobie jako nagrodę za to,że zarobiłam w nowej firmie aż 590 zł. Jak postanowiłam, tak zrobiłam! Stawiam się do tego kursu! I jestem z siebie dumna!

Dodaj komentarz