Kobieta, która jest blisko siebie nie tęskni.

Uwarunkowania społeczne uczą nas, że tęsknota jest wyrazem miłości.

Na porządku dziennym przyjmuje się za naturalne to, że pozostająca w chwilowej rozłące para- powinna za sobą tęsknić i w dany sposób to okazywać. W innym wypadku- kojarzymy to z brakiem miłości- tak podpowiada nam nasz umysł i przez to cierpimy.

Nic jednak bardziej mylnego…

Tęsknota kobiety nie jest wyrazem jej miłości, lecz splątania, uzależnienia od tego, czym karmi Ją bliska sercu osoba. Jest więc świadectwem próby wypełnienia dzbana własnego istnienia na zewnątrz…a jak wiadomo- budowane w ten sposób poczucie pełni jest nietrwałe jak domek z kart, czy zamek z piasku.

Kobieta, która jest blisko siebie nie tęskni- Ona pozwala, by za nią tęsknić…

Wszechświat w ciągłej ekspresji swej najwyższej inteligencji jest pełną potencjału sceną, na której kobiecość wyłania się z męskiej otchłani nicości.

Każda kreacja jest domeną kobiecości, a raczej żeńskiego, przenoszonego przez każdego z nas pierwiastka.

I tak też- przez całą nieskończoność- On, trzymając Ją w swoich silnych ramionach, w zachwycie obserwuje- jak Ona tańczy, tworzy, wiruje…

Jak i w niebie tak i na ziemi…i tak też i na płaszczyźnie naszej codzienności- kobieta jest Tą, która w nieustannym akcie ekspresji swej kreatywności- reprezentuje wolność, spontaniczność i nieuchwytność.

Ona, która wciąż siebie prawdziwie nie poznała…która oddaje pragnienia melodii swojej duszy w ręce zapomnienia i kompromisów…Ta, która kierowana lękiem wybiera, by być taką, jaką inni kochają i akceptują- kobieta ta…świadomie rozpoznając to czy nie- będzie przenosić w swoim sercu coraz to intensywniejszą tęsknotę za sobą samą….

Tak długo jak tego nie rozpoznaje- będzie żyła złudzeniem tęsknoty za kimś, kto chwilowo może wypełnić opływającą Jej piękne kształty wewnętrzną pustkę…

Tym kimś jest najczęściej On…mężczyzna u Jej boku…

Kobieta, która jest blisko siebie nie tęskni- Ona pozwala, by za nią tęsknić…

Kobieta, którą Jesteś nosi w swoim sercu Boginię, Ty Jesteś Boginią…

By to prawdziwie pojąć, poczuć, ucieleśnić- musimy trwać w pokorze i sile naszych serc, wyciszyć fizyczny słuch i pełen pychy umysł…musimy poczuć to całą sobą…stać się tą świadczącą o Twej perfekcji i wewnętrznej mocy personifikacją jakości Kosmosu.

Jesteś idealna taka jaka Jesteś…gdy to w końcu zrozumiesz, gdy zaczniesz tym żyć- doświadczysz pełni…będziesz blisko siebie…

Za taką kobietą się tęskni…jej powab, ponętność i miłość są pokarmem serca mężczyzny…dla którego jest Ona ciągłą inspiracją i który w sile swej miłości otacza Ją bezpiecznym ramieniem stabilizacji i konkretu.

Nie odbieraj mu więc tej siły…nie odbieraj mu Jego tęsknoty…pozostaw ją dla Niego…

Stań się Tą, która emanując swoją pełnią- przyciąga Go i hipnotyzuje swoim blaskiem…

Stań się Tą, która będąc blisko siebie sprawia, że On…całując na pożegnanie Jej usta- już tęskni… za tańcem wolności życia, który Ona tak wdzięcznie prezentuje w komnatach ich codziennych intymności.

Stań się Sobą…

 

Jeżeli uważasz, że ten artykuł może wesprzeć inną kobietą- podziel się nim.

By | 2017-10-06T12:41:51+00:00 Październik 6th, 2017|Świadomość|0 Comments

Dodaj komentarz