Życie będzie Cię testować, by się upewnić, że ufasz samej sobie.

Kiedy czegoś bardzo pragniesz, ale rzeczywistość dostarcza Ci kolejne porcje namacalnych ‘dowodów’ na to, że ten upragniony sposób życia nie działa.

Kiedy marzysz, by zredukować godziny pracy, zmienić profesję, partnerski układ, wyjechać zagranicę, napisać książkę, skończyć wyśniony projekt… i kiedy sięgasz po to, ale tuż za rogiem pojawia się pierwsza i kolejna trudność. Zaczynasz wątpić- czy ta zmiana jest dla Ciebie.

Większość z nas wierzy w stwierdzenie, w którym dojrzewaliśmy i myślimy, że najpierw musimy coś zobaczyć, by w to uwierzyć.

Tymczasem, w okresie zmiany tego niesprzyjającego, doprowadzającego do ogromu stresu i dyssatysfakcji z życia paradygmatu- uczymy się ufać w ramach odwrotnej idei, która mówi, że życie podaruje nam wszystko, w co najpierw uwierzymy.

Nie jest to łatwe, ale możliwe. Dookoła możemy spoglądać na tysiące, a nawet miliony tych, którzy już tak żyją i kochają swoje życie.

Ja sama niegdyś nie wierzyłam, że możemy radykalnie odmienić jakość swego życia. Coś we mnie, jednak, było silniejsze niż wątpliwość i na przestrzeni kilku lat uczyłam się ufać, czego owocem jest całkowita zmiana profesji na tą, którą kocham, stylu życia na taki, o którym ja na co dzień decyduję, swoboda, pierwsza świadoma, prawdziwa relacja partnerska, zdrowie, sukcesy i ogromne zadowolenie z codziennego życia.

I Ty tak możesz!

Recepta kryje się w konsekwentnym budowaniu zaufania do siebie i życia oraz dokonywaniu świadomych wyborów, gdy coś zdawałoby się nie iść po naszej myśli.

Czasami jest bowiem tak, że w ramach serwowanego nam testu zaufania- życie daje nam pod nos coś, co może jest zbawiennym rozwiązaniem, ale też nie jest do końca zgodne z nami.

Przyjmijmy na przykład, że marzysz o luźniejszym stylu pracy, krótszych godzinach, prowadzeniu własnej, lubianej działalności. Odeszłaś z firmy zarzekając się, że już nigdy do takiej pracy nie wrócisz, ale będąc w fazie początkowej biznesu odczuwasz stres, bo nie masz jeszcze zbyt wielu klientów. Wyobraź sobie, że w tym samym czasie dostajesz lukratywną ofertę biurowej pracy. Obiecałaś sobie, że ten etap masz już za sobą, ale prawda jest taka, że praca ta bardzo wzmocniłaby Cię finansowo. Co teraz zrobić? Czy testem jest wytrwałość pozostawania przy swojej uprzedniej decyzji czy może przyjęcie pracy i skorzystanie tymczasowo z jej obfitych benefitów?

Kiedy świadomie wybierasz, by cierpliwie podążać za swoją wizją- dajesz znać życiu, że ufasz, że w siebie i w życie wierzysz i dajesz tego świadectwo. Taka postawa nie oznacza jednak zamykania się na tymczasowe rozwiązania, ale raczej uczenia się postrzegania każdej możliwości z docenieniem  jako wartej rozważenia.

Twoim zadaniem nie jest sprawienie, by wszystko od razu pomyślnie się układało na powierzchni. Arena życia jest przestrzenią o wiele większej, głębszej, inteligentniejszej gry i tą grą jest nasz wewnętrzny krajobraz.

Kluczowym pytaniem nie jest nigdy jaką fizycznie podejmiesz na ten moment decyzję, ale czy jesteś w stanie- na najgłębszych pokładach swego istnienia- zaprzestać postrzegania siebie jako ofiary okoliczności i przyjąć/uznać swoją moc kreatora swojej rzeczywistości? 

Odpowiadając sobie szczerze na powyższe pytanie jednocześnie rozpoznajesz, że dokonanie świadomego wyboru nigdy nie jest porażką, lecz kolejną sposobnością doświadczania podstawionej pod nos obfitości.

W ten oto sposób, kultywując swą cierpliwość, zaufanie i wytrwałość- raz po raz przecierasz z zachwytu oczy, bo coraz wyraźniej dostrzegasz, że każda okoliczność jest jedynie testem zaufania do samej siebie.

I tak też, czasami trwając w swym uprzednim postanowieniu- powiesz nowemu rozwiązaniu ‘dziękuję’, innym razem chwilowo po nie sięgniesz, by się ułatwić sobie realizację swoich wymarzonych zamierzeń. Nie ważne jednak co wybierzesz, lecz to czy czynisz to w poczuciu bycia ofiarą, czy też w nowo rozpoznanej wierze tego, że życie Cię kocha i wspiera na Twojej drodze do harmonii. 

Bogaty Budda to książka, które zmienia, prawdziwie otwiera na życie i doświadczanie jego nieograniczonej obfitości.

W ciągu pierwszego miesiąca od daty premiery kupiliście jej wszystkie egzemplarze, obecnie trwa jej dodruk. Bogaty Budda w czerwcu znalazł się na 10 miejscu rankingu bestsellerów Sensus oraz w pierwszej 20-stce Top 100 Empiku. Napisano na jej temat obszerny artykuł w sierpniowym wydaniu magazynu Sens, lipcowym Czwartym Wymiarze oraz na licznych blogach.

Książka jest o OBFITOŚCI, wychodzeniu z mentalności braku i uczeniu bogatego doświadczania- w mojej książce ‘Bogaty Budda. Bierz z życia to, co najlepsze’

Zamów ją TUTAJ.

Wczoraj dotarła do mnie Twoja książka i naprawdę jestem nią całkowicie pochłonięta. Póki co jestem na 5 rozdziale i każda wolną chwilę przeznaczam na jej zgłębianie.Czytając,mam wrażenie,że pisałaś ją “pode mnie”.Choć o wielu aspektach poszukiwań własnego balansu znam już z Twoich nagrań to tutaj znajduję nowe,inne drogowskazy do znalezienia tego “złotego’środeczka”.

Książka jest wspaniałym “nośnikiem” w  w bardziej zrozumiałe i przewidywalne życie.Pozwala ogarnąć i pojąć wiele,zdawałoby się,nieistotnych zdarzeń w naszym życiu.Przeczytałam ją w wielkim pośpiechu jak w upalny dzień łapczywie pije się wodę aby  szybko zaspokoić pragnienie.Teraz,zamierzam jeszcze raz ją przeczytać ale podejść do tematu bardziej przygotowaną- zaopatrzyłam się w flamaster i zamierzam podkreślać to co chciałabym szczególnie utrwalić sobie w głowie.

Bardzo Ci dziękuję za tę wiedzę,która bardzo ze mną rezonuje i jest mega przystępna w czytaniu.

Czekając na Bogatego Buddę zaczęłam żałować  nieprzemyślanego  zakupu o książce która prawdopodobnie okaże się kolejną typu Prawo przyciągania i pseudoduchowości wykorzystywanej do pompowania swojego sprawstwa w oparach duchowego narcyzmu. Nawet zastanawiałam się kto z moich znajomych lubi new age to dam. Zajrzałam i  jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Bardzo.Dziękuje za książkę w której odnajduję dużo mądrości a nie duchowego lub rozwojowego zadufania. To co piszesz jest mi bliskie.